Prawo

Kasy fiskalne i terminale płatnicze w Twojej firmie – jest nowa decyzja Ministerstwa Finansów

Ministerstwo Finansów od lat podejmuje działania mające na celu zwiększenie udziału obrotu bezgotówkowego w operacjach finansowych, jednocześnie czyniąc starania z myślą o uszczelnieniu systemu podatkowego. Jedna z reform planowanych w ramach Polskiego Ładu wywołała w tym względzie konflikt interesów, który zaniepokoił ekspertów i samych przedsiębiorców. Plany zostały jednak odroczone w czasie, więc kasy fiskalne online i terminale płatnicze nie będą musiały być integrowane w pośpiechu, na co zanosiło się do tej pory. 

Integracja kas fiskalnych i terminali płatniczych. O co chodzi?

Od dłuższego czasu obowiązują liczne kampanie mające zachęcić sprzedawców do umożliwienia klientom dokonywania płatności bezgotówkowych. W praktyce wiele podmiotów funkcjonuje obecnie w oparciu o kasy fiskalne online oraz terminale płatnicze. Jednym z założeń Polskiego Ładu stała się obowiązkowa integracja tych dwóch rozwiązań, która miała w zamyśle dać fiskusowi większą kontrolę nad płatnościami dokonywanymi kartą płatniczą, zapobiegając przyjmowaniu płatności bez zaewidencjonowania obrotu w kasie fiskalnej. Niespodziewanie dla wszystkich zainteresowanych taki wymóg miał obowiązywać już od 1 lipca 2022 roku. Szybko wywołało to niepokój wśród podatników, branży IT i szeroko pojętego środowiska biznesu.

Potencjalne wyzwania techniczne

Eksperci zauważyli momentalnie, że takie przepisy w praktyce narzucają konieczność utrzymania konkretnego sposobu komunikacji na linii terminale-kasa fiskalna według tzw. protokołu FROB. Ten jest co prawda uwzględniony w samych kasach fiskalnych online, lecz niekoniecznie w przypadku terminali płatniczych, ponieważ prawodawca nie narzucił wcześniej takiego wymogu technicznego. Oznacza to w praktyce, że w wielu takich urządzeniach będących w obrocie nie tylko nie ma takiego protokołu, ale na dodatek w znacznej części z nich nie da się w ogóle tego zrobić. Co więcej, zdaniem specjalistów, nawet jeżeli terminal i kasa obsługują taki protokół, mogą nie mieć wspólnego interfejsu (kanału komunikacyjnego), co również uniemożliwiłoby integrację. Wskutek tego pojawiło się mnóstwo dyskusji i pytań natury technicznej, a z czasem zarzuty, że zrealizowanie takiego pomysłu do końca czerwca 2022 roku jest absolutnie niemożliwe.

Z perspektywy operatorów płatności można tu przytoczyć przykład przeprowadzonego dostosowania terminali do wymogów unijnej dyrektywy w zakresie usług DCC (płatność w walucie karty zagranicznej), co zajęło ostatecznie aż dwa lata. Tak krótki termin na integrację wydawał się zatem otwarcie nierealny w kontekście tak dużego przedsięwzięcia.

Obawy przedsiębiorców i widmo ewentualnych kar

Sytuacja wywołała ogromne nerwy u przedsiębiorców, którzy nie dysponują terminalem płatniczym, który można zintegrować z ich kasą fiskalną online. Dla takich osób oznaczałoby to konieczność zakupu nowego urządzenia, ponieważ za niewywiązanie się z obowiązku integracji kasy z terminalem miała grozić kara administracyjna w wysokości 5 tys. zł.

Dostosowanie do wymogów oznaczałoby z kolei poniesienie sporych kosztów, gdyż wiązałoby się z koniecznością zawarcia nowej umowy na terminal spełniający takie wymagania techniczne, a wielu przedsiębiorców nie mogłoby przy tym odstąpić od poprzedniej umowy, więc musiałoby i tak dalej opłacać poprzednie urządzenie.

Wydłużenie terminu przez Ministerstwo Finansów

Samo Ministerstwo Finansów przyznało, że wpłynęło do nich mnóstwo wniosków z obawami dotyczącymi przepisów wprowadzających obowiązek zintegrowania kas fiskalnych i terminali płatniczych. Przekazano jednocześnie, że w związku z tym przygotowywana jest decyzja o odroczeniu tego wymogu o dwa i pół roku, a konkretnie do 1 stycznia 2025 roku. Oznacza to, że do 31 grudnia 2024 roku przedsiębiorców, którzy nie dokonają integracji, nie spotkałaby kara administracyjna w wysokości wspomnianych 5000 zł.

Wprowadzone może być natomiast rozwiązanie zastępcze celem zobowiązania do raportowania informacji o płatnościach bezgotówkowych, lecz miałoby ono dotyczyć tylko agentów rozliczeniowych, więc do końca 2024 roku nie doszłoby do żadnych zmian dla małych i średnich firm, co da im odpowiedni bufor czasowy na dopasowanie się do planowanej reformy.